Coś złego się dzieje za…

Coś złego się dzieje za kulisami banków. Niedawno amerykańskie banki chwilowo utraciły zdolność finansową. Mało kto wie czym jest rynek miedzybankowy. W dużym uproszczeniu jedne banki pożyczają innym bankom na nim olbrzymie kwoty na 2-3procent. To mogą być bardzo krótkie, jednodniowe pożyczki. I nagle się okazało że nie ma chętnych na pożyczanie pieniędzy nawet na 10%. /ostatnio takie coś się działo gdy bankrutował Lehman Brothers i wszystko pierdutło. Na szczęście amerykański bank centralny wyjął z kapelusza 120miliardów dolarów i pożyczył na szybko bankom. Genialny zabieg z drukowaniem pieniędzy ugasił pożar. Za to w mediach wielka cisza była o tym , choć niektóre portale się wygadały
https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/interwencja-fed-na-rynku-repo-plynnosc-finansowa-bankow-w-usa-wrzesien-2019/ygr29l2

Ale to nie koniec ciekawych rzeczy. Pobawię się we wróżkę. Otóż takie drukowanie na szybko wywołuje tak zwane zwiększenie podaży pieniądza. I zgadnijcie jak wyglada podaż pieniądza w naszych bankach? Otóż rok do roku wzrosło o 10 procent. W kwietniu wyniosła 1467mld złotych. Czyli 146 mld ktos wpompował w rynek. Mamy wiec odpowiedz na pytanie skąd się wzięła taka inflacja. Po prostu na rynku pojawiła się prawie 150mld złotych znikąd. U nas też ktoś napompowal rynek międzybankowy? ciekawe. Zna ktoś odpowiedz?

#ekonomia #nbp #fed #banki