ING Bank szuka frajerów – chce od polskich firm 0,3% za depozyt

Bank wyjaśnia, że opłata „wynika z kosztów zarządzania depozytami i zmniejszonej możliwości ich efektywnego lokowania na rynku międzybankowym”. Można to przetłumaczyć, że bank ma furę kasy, z którą nie za bardzo ma co zrobić i depozyty, za które musi przecież płacić klientom, zaczynają mu wadzić.